23 Lip, 2018, 19:06

* Koszatniczka - na tym forum dowiesz się wszystkiego o opiece nad koszatniczką.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 5 ... 10
1
Oddam koszatniczkę / oddam 7 młodych koszatniczek
« Ostatnia wiadomość wysłana przez magda.m dnia 12 Lip, 2018, 09:52 »
mam do oddania 3 samiczki i 4 samców, zwierzęta urodziły się pod koniec maja
2
Problemy zdrowotne, choroby koszatniczek / Odp: Porażenie prądem koszatniczki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 12 Cze, 2018, 11:38 »
Dzięki za ten wpis!
3
Problemy zdrowotne, choroby koszatniczek / Porażenie prądem koszatniczki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kondi dnia 12 Cze, 2018, 09:59 »
Dzień dobry!
Chyba tu będzie najwłaściwsze miejsce na naszą historie.
 Jesteśmy po sporej traumie. Mówię „my” bo Kośka jest wszystkich , nie tylko dzieci. Tydzień temu w poniedziałek mieliśmy nieprzyjemny incydent z udziałem zwierzaka. Kośka jak zwykle biegała po domu. Zazwyczaj niespecjalnie przewodami się interesowała, wiec miała "wolną łapę" i chodziła gdzie chciała. Zrobił się wieczór i pora spać. Kośki nigdzie nie ma. Po kilkunastu minutach nawoływania znalazła sie za lodówką. Ale zwróciło naszą uwagę ,że dziwnie się zachowuje. Kiepska koordynacja ruchowa, ledwo podeszła, powłócząc tylnymi łapami. Coś się stało. Pierwsze co, przez myśl przeszło, może jakiś udar, wylew i częściowy paraliż. Wsadziliśmy ją do klatki i zwierz padł. Uszka po sobie, oczy zamknięte. Dzieci rozpacz. Nam tez zrobiło się niewesoło. Ale widze ,ze brzuszek sie porusza czyli  oddycha. Po chwili odzyskałem rezon i zacząłem się zastanawiać co się mogło stać, skoro godzinę temu jeszcze Kośka biegała. Odsunąłem lodówkę i .. przewód pogryziony. Co tu zrobić. Obejrzeliśmy ją ale nie miała żadnej ranki, opalenia, osmolenia sierści. Przykryliśmy ją jej „kocykiem”. Nastepnego dnia rano wcale nie było lepiej. Znaczy lepiej bo zwierz żyl i samodzielnie przemieścił się na swoje legowisko. Żona zabrała ja do osiedlowego weterynarza. Ale usłyszeliśmy, że „zostawić w spokoju”. A Kośka słabiuteńka ani nie jadła ani nie piła. Szybka decyzja – osiedlowy konował pojęcia nie ma o wykonywanym zawodzie, wiec inny lek. wet. Pojechaliśmy po południu. Tam pani obejrzała Kośkę i jak sama mówi, to jest jej pierwszy przypadek koszatniczki z podejrzeniem porażenia prądem. Sprawdziła brzuch i ogólny stan zdrowia. Dodam, że Kośka nic nie jadła i nie piła wiec zaczęliśmy się obawiać odwodnienia. Miała problemy z poruszaniem się. Pani doktor dała trzy zastrzyki: steryd, przeciwbólowy i witaminy. Obserwować i jutro przyjechać po południu (leki działają dobę). Do jedzenia próbować podać „gerberka marchwiowego” – takiego dla dzieci. Za pomocą watki moczyć pyszczek. Specjalnie w ciagu kolejnej doby stan Kośki  nie poprawił się. Cały czas polegiwała zakopana w swoich manelach. Znaczy, ze ją boli, bo jak zwierz śpi, chowa się, jest markotny to musi coś boleć. Przed kolejną wizytą u lekarza obejrzeliśmy Koskę i dostrzegliśmy opuchliznę dolnej wargi. Kolejne zastrzyki, obserwacja i ewentualna wizyta nazajutrz w przychodni. Wieczorem, Koska zaczęła jeść… posmakowała „gerberka”. Zjadła tyle co na koniuszku łyżki. Dobre i tyle. To dobry znak. Ale wciąż nie chodzi , kuleje. I tak do piątku jeździliśmy na zastrzyki z tym, że w piątek dostała tylko jeden. Witaminy miały stymulować ośrodek łaknienia. I faktycznie porcje jakie jadła były coraz większe oraz do jadłospisu dołączyły listki i gałązki wierzby.
Z dnia na dzień było coraz lepiej. Dzisiaj samodzielnie wskakuje na półeczki w klatce, biega w kołowrotku. Szybciej się meczy, to jest zauważalne ale wciąż jest z nami.
Tak więc naprawdę uważajcie na przewody elektryczne i jeśli coś się stanie – idźcie do dobrego weterynarza, bo jak w każdym zawodzie sa zwyczajnie słabi specjaliści.
4
Akcesoria dla koszatniczek / Przygotowanie na przyjęcie nowych domowników :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hanails dnia 24 Maj, 2018, 14:09 »
Witam wszystkich.
Mam nadzieję, że dobry dział wybrałam. Chciałabym się dowiedzieć kilku rzeczy w kwestii wyposażenia dla koszatniczek, będą 2 na razie :)
1. Czy koszatniczki mogą przebywać w akwarium? Czy musi być to klatka? Mamy akwarium o wymiarach 100cmx40cm wys. 50cm. I chciałabym wiedzieć czy lepiej kupic klatkę.
2. Czy koszatniczki wymagają "wspinaczkowych" zabawek lub tuneli i domku? Mamy już kupiony kołowrotek 30cm i basenik do kąpieli. Czy wyposażac przyszłe mieszkanko w konar do wspinania, półki, tunele i domek?
3. Jak to jest z kuweta? Mamy już jedną kupiona, plastikową. Co włożyć do kuwety żeby się koszatniczki do niej załatwiały? I czy to jest tak, że naturalnie będę wybierały kuwete czy trzeba je tego nauczyć?
4. Jaką ściółkę najlepiej zastosować? Żwirek drewniany, taki jak dla kota, bedzie dobry? Gdzieś czytałam, że może też być dno wyscielone podkładami takimi jak dla dzieci czy dla psów do nauki czystości. Prawda to? :)
Za wszelkie informacje dziękuję :)
5
Oddam koszatniczkę / Harold szuka nowego domu. Bytom, Katowice, Gliwice (i okolice).
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Agafia dnia 12 Maj, 2018, 13:58 »
Dzień dobry!
Harold jest ponad rocznym samczykiem. Jest bardzo wesoły, aktywny i towarzyski. Uwielbia się tulić i być miziany. Bardzo go z mężem kochamy ale... od kiedy urodziła się nasza córeczka, nie mamy dla niego wystarczającej ilości czasu. Wcześniej wypuszczaliśmy go na kilka godzin dziennie. Szalał a w przerwach ucinał sobie drzemki na naszych kolanach. Teraz dziecko pochłania praktycznie cały nasz czas. W zwiazku z tym Harold większość czasu spedza sam, w klatce. A kiedy go wypuszczamy wieczorami, od razu zaczyna rozrabiać - z powodu przeprowadzonego pod kątem córeczki remontu, biega w innym pomieszczeniu niż dotychczas, a mamy tam parę antyków, które bardzo mu zasmakowały...
Nie chcemy by Haroldzik zdziczał. A jak wspomniałam, brak czasu sprawia,że jest prawie ciągle zamknięty w klatce.
Harold jest zdrowy. Jednak przeżył dwa urazy łapek. Pierwszy zaraz po zamieszkaniu z nami. Ma w związku z tym krzywy palec w przedniej łapce. Trzeba co około dwa tygodnie go przycinać. Nie jest to trudne. Wystarczy wziąć go na ręce, pomiziać żeby był spokojny i bez stresu pozwala obciąć pazurek. Można też wziąć go na ramię a druga osoba przycina pazurek. Drugi uraz przeszedł stosunkowo niedawno. Wyciągnęłam go z klatki a on nie potrafiąc się doczekać aż go położę na podłogę, skoczył i uszkodził tylną łapkę. Kulał jakiś czas, nie używał jej, ale już wydobrzał. Łapki używa, biega w kółku z zapałem. Mamy zdjęcie rentgenowskie łapki - nie ma tam złamania.
Harolda oddamy w dobre ręce, najchętniej doświadczone. ;)
Razem z Haroldem powędrują jego rzeczy: klatka, kółko do biegania, poidło, pojemnik na karmę, basen do kąpieli z pokrywą, transporter (nieco nadgryziony podczas podróży do weterynarza).
Linki do zdjęć Harolda:
https://ibb.co/jcQP5d
https://ibb.co/n6vfdy
https://ibb.co/g5o0dy
https://ibb.co/ejfP5d
https://ibb.co/dHRLdy
https://ibb.co/gdxtyy
https://ibb.co/fdX45d
6
Problemy zdrowotne, choroby koszatniczek / Odp: Koszatniczka nie je po bójce z drugą
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 30 Kwi, 2018, 18:37 »
Bardzo Ci współczuję.
Jak rozległe są to rany? Tylko powierzchowne czy głębokie i duże? Bardzo możliwe, że nie je ponieważ ją wszystko boli. Nie napisałeś też z jakiej wysokości spadła - jeśli ze znacznej to mogło dojść do wstrząsu lub obrzęku narządów wewnętrznych. Ogólnie jedyne co mogę poradzić to czym prędzej udać się do lekarza weterynarii.
7
Problemy zdrowotne, choroby koszatniczek / Koszatniczka nie je po bójce z drugą
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ŁukaszK dnia 30 Kwi, 2018, 17:30 »
Witajcie, zalogowałem się specjalnie po to, aby być może uzyskać jakieś wskazówki w trudnej sytuacji.

Jedną koszatniczkę mam półtora roku, drugą 7 miesięcy, dwie samice. Proces zapoznawczy przeszedł normalnie, po kilku dniach lekkich bijatyk żyły w przyjaźni te kilka miesięcy. Aż do teraz.

Jakieś 3 dni temu mniejsza z koszatniczek, dotychczas podporządkowana, zaczęła ostro atakować tę starszą. Spadła ona z piętra w klatce, została pogryziona, ma rany w okolicy nosa, pyska, szyi i na łopatce. Zostały rozdzielone.

Nie pytam o przyczynę zachowania, wyczytałem na degutopii, że jest to związane z przesileniem hormonalnym/okresem rozrodczym, mniejsza chce zostać alfą a hormony uruchomiły proces.

Problemem jest to, że d tego czasu pogryziona koszatniczka ledwo się rusza. Głównie śpi, nie wydaje dźwięków, porusza się powoli i tylko trochę. Można ją nawet zostawić bez opieki na tapczanie, bo i tak leży. Odrobinę pije, ale nie chce zupełnie jeść.

Zanim udam się na wizytę weterynaryjną, chciałem zebrać wasze opinie.

Z góry dziękuję za każdą odpowiedź, pozdrawiam.
8
Inicjatywa Obywatelska / Odp: Opieka na wakacje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 26 Kwi, 2018, 23:34 »
Nie wiem skąd dokładnie jesteś ale na Bielanach (os. Potok) mieszka @Karolina K. - może mogłaby pomóc :)
9
Inicjatywa Obywatelska / Opieka na wakacje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marlena269 dnia 26 Kwi, 2018, 11:56 »
Cześć! Poszukuję opieki na wakacje dla mojego stada koszatniczek. Cztery sztuki w dość sporym terrarium (1,6m szerokości). Wyjeżdżam do pracy i niestety nie mogę ich zabrać ze sobą, oczywiście pokrywam wszystkie koszty utrzymania itd. Poszukuję osoby z Warszawy, która byłaby w stanie się nimi zająć. Wszystko oczywiście dowiozę ogarnę itd. Jeśli znacie kogoś takiego lub jesteście w stanie pomóc - proszę o kontakt. Mam możliwość oddania ich pod opiekę rodzicom, ale komunikacyjnie jest to trochę niewygodne, ponieważ terrarium wymaga wynajęcia busa, a musiałabym jechać nim aż poza Warszawę. Dlatego łatwiej poprosić mi o pomoc kogoś ze stolicy.
Z góry dziękuję za każdą informację  [:)]

PS Ewentualnie oferuję wynajem pokoju, razem z koszatniczkami na Bielanach  [:D]
10
Problemy zdrowotne, choroby koszatniczek / Odp: Koszatniczka chudnie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 25 Kwi, 2018, 09:38 »
Kupuje się pojemnik jałowy w aptece (na mocz lub kał, obojętnie) i przez trzy dni zbiera do niego świeże kupy, pomiędzy zbiorami pojemnik należy trzymać w lodówce. Później pakujemy w kopertę 35zł, pojemnik i wysyłamy priorytetem do lecznicy Kajman w Warszawie :) z karteczka z naszym mejlem lub nr telefonu do kontaktu. A we wtorek wieczorem otrzymujemy wyniki.
Strony: [1] 2 3 4 5 ... 10