hypothetical
03 Gru, 2021, 14:09

* Koszatniczka - na tym forum dowiesz się wszystkiego o opiece nad koszatniczką.

Autor Wątek: Koszatniczki - zwierzęta stadne  (Przeczytany 7830 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline DEGU Stacja

  • administrator koszatniczki.info
  • ~Sianochłonna Szynszyla~
  • *****
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 43
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Koszatniczki - zwierzęta stadne
« dnia: 23 Mar, 2017, 14:02 »
Jedna, dwie czy więcej?
Koszatniczki to zwierzęta silnie stadne, jak np. szynszyle czy szczury. Oznacza to, że w naturze żyją w niewielkich grupach, dlatego też w niewoli człowiek zobowiązany jest do trzymania co najmniej 2 koszatniczek razem. Samotna koszatniczka męczy się, nieprawidłowo postępuje jej rozwój psychiczny, jest znudzona przez co dużo hałasuje, a także udowodniono, że chora koszatniczka szybciej powraca do zdrowia będąc w towarzystwie innych koszatniczek. Co więcej, samotne koszatniczki mogą chorować psychicznie, co uznaje się za depresję, która prowadzi nawet do ich przedwczesnej śmierci.

Czasami ludziom wydaję się, że ich koszatniczka jest szczęśliwa samotna, ponieważ przychodzi na ręce, chętnie przebywa w towarzystwie właściciela, lubi być szmerana. Niestety, prawda okazuje się być całkiem inna. Samotna koszatniczka przywiązuje się do właściciela, ponieważ nie ma nikogo więcej. Nie oznacza to, że człowiek zastępuje jej przyjaciela tego samego gatunku. Drogi właścicielu - czy wyiskasz koszatniczkę, tak jakby zrobiła to druga koszatniczka? Czy pobawisz się z nią w "kto wygra w przepychanki", tak jakby zrobiła to druga koszatniczka? Czy położysz się na niej w nocy, żeby ją ogrzać, tak jakby zrobiła to druga koszatniczka? Czy będziesz w stanie nie wyjść do pracy czy nie ugotować obiadu, tylko po to, żeby z nią porozmawiać, tak jakby zrobiła to druga koszatniczka? Nie. Nie możesz zrobić nic z tych rzeczy, dlatego NIGDY nie zastąpisz swojemu pupilkowi przyjaciela, jakim byłaby właśnie ta druga koszatniczka... Lub trzecia koszatniczka... Lub też siedemnasta. To jest ten moment, w którym szczęście liczymy w koszatniczkach :-)

Kolejny problem pojawia się, gdy próbujemy tłumaczyć się i usprawiedliwiać nasze egoistyczne zachowanie: nie stać mnie na drugą koszatniczkę lub nie mam wystarczająco miejsca na więcej niż jedną. Po raz kolejny - drogi właścicielu... Przygotowując się na przyjęcie zwierzaka, powinieneś liczyć się z jego charakterem, wymaganiami, a także wszelkimi kosztami. Każdy, kto wybiera zwierzaka, powinien na początku przygotować się i dopasować przyszłego współlokatora do swojego trybu życia: jestem uczulony na sierść = nie mogę mieć sierściucha, mam małe mieszkanie = nie mogę mieć dużego psa, stać mnie na tylko jedno zwierzątko = biorę chomika.


Mam jedną koszatniczkę i co dalej?
- Jedną opcją jest oddanie koszatniczki do adopcji, po tym jak przemyślimy wszystko i wiemy, że nie jesteśmy w stanie dołączyć do niej przyjaciela tego samego gatunku. Tak, to prawda, że pęka nam serce i leją się łzy, ale nie bądźmy egoistami, w szczególności dla zwierząt, które nie mogą sprzeciwić się naszym decyzjom. Nie ma opcji trzymania koszatniczki samej - to tylko nasze złudne szczęście, nie tego zwierzaka.

- Drugą opcją jest dołączenie innej koszatniczki do tej samotnej. Proces łączenia może być szybki i bezbolesny, tak jakby się znały od zawsze, ale tak samo prawdopodobne jest to, że koszatniczki będą ze sobą długo walczyć, a łączenie potrwa dni, tygodnie lub nawet miesiące. Niemalże zawsze dwie samotne koszatniczki połączą się prawie od razu (ale 100% pewności na sukces nie ma nigdy). Pamiętajmy, że posiadając więcej niż jedną koszatniczkę, zmieniają się wymagania całego stada: większa klatka, więcej jedzenia i więcej sprzątania (te dwa ostatnie są prawie niezauważalne).
 [stop]Uwaga! Decydując się na przyjaciela dla koszatniczki, MUSI być to druga koszatniczka, ponieważ nie łączymy zwierząt międzygatunkowo - powoduje to zagrożenie zdrowia (różna dieta i tryb życia), a nawet może skutkować śmiercią (dwa gatunki mogą się nie porozumieć). [stop]


Samce, samiczki i parki.
A więc wszystko zmierza we właściwym kierunku i podjęliśmy decyzję o przyjęciu nowego członka stada. I tu nasuwa się wiele pytań: Kogo wybrać? Czy samce bardziej znaczą teren? Czy dwie samice mogą być razem? Czy parka jest właściwym wyborem?

Jedyną słuszną opcją jest wybranie stada jednopłciowego, to znaczy: albo mamy tylko samiczki albo tylko samców. Nawet w naturze koszatniczki żyją w stadach jednopłciowych i spotykają się z płcią przeciwną jedynie w okresie rozmnażania. Tak samo dzieje się również w kontrolowanych hodowlach, gdzie samice i samce mieszkają osobno i są łączeni jedynie na czas rozrodu. Stada mieszane stwarzają poważne zagrożenia nie tylko dla samic i przyszłych młodych, ale również dla samców. Miejmy na uwadze również fakt, że koszatniczki będą się ciągle rozmnażać - miot po miocie, a człowiek nie jest w stanie tego kontrolować dzień i noc, mając je we wspólnej klatce czy na wspólnym wybiegu. Istnieje również wysokie ryzyko chowu wsobnego, czyli krzyżowania typu ojciec-córka, babcia-wnuk, brat-siostra.

Najważniejszym etapem w tym całym "zamieszaniu" jest określenie płci swojej koszatniczki: jeśli jest to samica, musimy być pewni, że dołączymy do niej również samicę, a jeśli zidentyfikowaliśmy płeć jako samca, łączymy go z drugim samcem.

 [jupi]Pamiętaj:
- stada jednopłciowe to nic dziwnego, nienormalnego czy śmiesznego
- nie ma zasady, że koszatniczki tej samej płci będą łączyć się gorzej niż parka (łączenie zależy jedynie od charakteru poszczególnych osobników)
- nie ma zasady, że koszatniczki tej samej płci nie będą się kochać równie mocno jak parka
- tworząc stada jednopłciowe zapobiegasz bezdomności kolejnych zwierząt
- posiadając koszatniczki tej samej płci nie musisz martwić się o ciążę i młode

Jeśli nie masz jeszcze żadnej koszatniczki i zastanawiasz się nad wyborem stada: żeńskie lub męskie, nie musisz obawiać się o większą schludność jednej z płci, pokłady energii czy przyjaźń wobec siebie i ludzi. Te cechy nie są przypisane do konkretnej płci, ale do charakteru danego zwierzaka. Nawet dwie koszatniczki z tego samego miotu mogą się od siebie całkowicie różnić: jedna będzie bardzo schludna, druga tam gdzie leży tam i sika, jedna będzie przyjazna, druga będzie gryzła itd.


Chcę koszatniczkę! Gdzie się z tym udać?

 [good]Polecamy:
- Adopcja - tym samym dajesz drugie życie skrzywdzonej, niechcianej bądź urodzonej z "wpadki" koszatniczce. Do adopcji nie brakuje koszatniczek w wieku od 6 tygodni do tych najstarszych. Adoptując - przyjmujesz koszatniczkę za darmo, w innym przypadku jest to kupno.

Jeśli Twoją decyzją jest właśnie adopcja:
napisz do:
•   https://www.facebook.com/adoptujkoszatniczke/
•   https://www.facebook.com/hodowlaDEGUstacja/
•   https://www.facebook.com/koszatniczki.info/

zapytaj na forum koszatniczki.info

lub zamieść swoje ogłoszenie na bezpiecznej grupie:
•   https://www.,,,/767687396704801/

- Kupno w hodowli - dzięki temu Twoja koszatniczka będzie pochodziła ze znanego źródła, będzie zadbana, zdrowa, dowiesz się o jej przodkach. Hodowle funkcjonują na zasadzie dobierania i krzyżowania odpowiednich (zarówno zdrowych jak i dopasowanych genetycznie) osobników, co pozwala na obniżenie ryzyka chorób genetycznych. W takich hodowlach prowadzona jest rzetelna dokumentacja pozwalająca na bezpieczne dobieranie w pary, wyłączając możliwość chowu wsobnego (inbreeding). Wszystkie koszatniczki rozmnażane są z wiedzą, rozwagą oraz z zachowaniem norm etycznych.

 [niepolecam]Odradzamy:
- Kupno w pseudohodowli – jest to miejsce, gdzie koszatniczki rozmnażane są bez wiedzy i znajomości przodków. W niektórych pseudohodowlach można spotkać godne życia zwierząt warunki: duża klatka, dobra karma, jednak tacy „hodowcy” notorycznie popełniają błędy zagrażające życiu zwierząt: nieoddzielenie samca od samicy przed porodem, ciągłe doprowadzanie do ciąży koszatniczki, nieoddzielenie młodych w odpowiednim momencie, rozmnażanie zwierząt z cukrzycą / wadą zgryzu / niepełnosprawnością, nie przygotowanie bezpiecznej klatki dla samicy i młodych, nieskontrolowany chów wsobny z powodu braku dokumentów (np. metryczki).

- Kupno w sklepie zoologicznym – jest to w dalszym ciągu napędzanie biznesu pseudohodowcom i tak zwanym mnożarniom. Sklepy zaopatrują się w zwierzęta u prywatnych osób, które tanio odsprzedają młode, bądź pozyskują je z mnożarni, czyli od osób mających mnóstwo zwierząt, w okropnych warunkach, których celem jest zarobienie na młodych, właśnie dzięki zasilaniu okolicznych sklepów.


Kiedy mam już zwierzaki gotowe do zapoznania...
Nie znające się wcześniej koszatniczki należy ze sobą zapoznać, czyli połączyć je. Jak już zostało wspomniane we wcześniejszej części notatki, proces ten może być szybki i bezbolesny, a może ciągnąć się tygodniami przy wielu ranach i sprzeczkach. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dwie samotne koszatniczki połączą się niemalże od razu. Łączenie może odbywać się na kilka sposobów, niestety żaden nie gwarantuje 100% sukcesu, ponieważ zależy to od charakteru każdej z koszatniczek.





 

szynszyle i inne gatunki: psy, szynszyle i koty, świnki morskie, koszatniczki, króliki...

Zaczęty przez cappuccinoDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 192
Wyświetleń: 76539
Ostatnia wiadomość 02 Sty, 2017, 08:39
wysłana przez Rukola
Zakup "pixela" i uratuj zwierzęta!

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział AUKCJE i AKCJE

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1214
Ostatnia wiadomość 16 Gru, 2007, 12:49
wysłana przez szynszylko
[ PRACA KONKURSOWA ] "To tylko zwierzęta"

Zaczęty przez dream*Dział Nasza twórczość... i znajdy

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 2668
Ostatnia wiadomość 06 Lis, 2012, 22:14
wysłana przez Andreas
Dziwny przypadek koszatniczki Tobela/ Szybkie zgodny moich koszatniczek.

Zaczęty przez Jakub1990Dział Problemy zdrowotne, choroby koszatniczek

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 4175
Ostatnia wiadomość 08 Lip, 2020, 12:06
wysłana przez Jakub1990
Wyprawka dla koszatniczki, czyli co warto zakupić

Zaczęty przez DosiekDział Opieka nad koszatniczką

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 11400
Ostatnia wiadomość 31 Sie, 2017, 19:32
wysłana przez Dosiek
SimplePortal