23 Kwi, 2019, 20:43

* Koszatniczka - na tym forum dowiesz się wszystkiego o opiece nad koszatniczką.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 5 ... 10
1
Oddam koszatniczkę / Odp: Zabrze, oddam koszatniczki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 19 Kwi, 2019, 08:52 »
Hej, a jesteś pewien co do płci Figi i Pigwy?

Nie będę Ci doradzać kogo zostawić, bo to musi być Twoja decyzja.  Na pewno musisz się pozbyć albo samiczek albo samców aby uniknąć rozmnażania.

Jeśli adoptowales samiczkę i podpisywałeś umowę adopcyjną - koniecznie doczytaj czy możesz ją tak po prostu oddać - zwykle dt zastrzega sobie pierwszeństwo odbioru.

Jak już zdecydujesz, daj znać, wrzuć fotki to oglosze też kosze na FB.
2
Oddam koszatniczkę / Zabrze, oddam koszatniczki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sointu dnia 18 Kwi, 2019, 21:08 »
Dzień dobry. Mam problem z koszatniczką. Na początku roku przygarnęłam 2 koszatniczki- Kiwi i Figę. Kiwi była chora. Dostała drgawek i zdechła. Figa nie mogła być sama więc kupiliśmy jej koleżankę- Pigwę  Od razu było widać, że ma twardy charakter i szybko zaczęła rządzić w klatce, sprowadzając Figę do roli poduszki :) Miska jej oczywiście, Figa mogła jeść gdy Pigwa skończyła, inaczej obrywała. Ktoregoś dnia odkryliśmy, że Pugwa urodziła młode, 6 chłopców. Początkowo zajmowała się młodymi, ale jak tylko stały się bardziej samodzielne zaczęła być agresywna nawet wobec nas. Atakuje mnie i gryzie co popadnie. Od gryzienia prętów klatki wytarła sobie futerko na nosie. Figa zajmuje się troskliwie młodymi. Młode są z nami bardzo zżyte, bo od początku były glaskane i brane na ręce. Mają już 5 tygodni i musimy teraz podjąć decyzję. Nie wiemy, czy oddać młode, które nas uwielbiają, czy złośnicę Pigwę i Figę, której wciąż nie daliśmy rady oswoić. Nie wiem czy charakter Pigwy się poprawi, gdy oddamy młode. Czy pomoglibyście nam ewentualnie znaleźć dom dla dorosłych koszek?
3
Oswajanie koszatniczek / Odp: Oswajanie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez 18krolik dnia 16 Kwi, 2019, 19:14 »
Jeśli chodzi o sen to są aktywne całą dobę, śpią tylko w 20-minutowych cyklach.
Mógłby mi ktoś w końcu to wyjaśnić (te 20 minutowe cykle) bo odnoszę wrazenie, ze powtarzasz po innych jakieś niesprawdzone informacje.
U mnie nic takiego nie zaobserwowałem. Śpią cala noc (z krótkimi przerwami) potem szaleją przez cały dzień i nie zauwazyłem jakichś 20 minutowych cykli. Co prawda jak się zmęczą to przykimają na chwilkę, ale trwa to czasem 5 minut czasem godzinę.
Tak, więc prosiłbym, aby najpierw sprawdzić czy dana informacja jest wiarygodna, a pózniej ją publikować by nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania.
No chyba, ze się mylę...
4
Przyjmę koszatniczkę / Odp: Poszukuje koszatki samiczki, koleżanki dla mojej Pilne:) Poznań
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 11 Kwi, 2019, 22:35 »
Zobacz czy nie ma samiczek do adopcji w DT:
http://koszatniczki.info/forum/index.php/topic,21891.0.html

z tego co wiem to Kociara i Aruru powinny mieć samiczki do wydania, transport to zwykle nie jest problem :)
5
Przyjmę koszatniczkę / Poszukuje koszatki samiczki, koleżanki dla mojej Pilne:) Poznań
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NorthStar dnia 11 Kwi, 2019, 13:18 »
Witam, poszukuję samiczki dla mojej Różyczki, druga niestety odeszła od nas. Nie mogę nigdzie namierzyć w Poznaniu do adopcji a jeśli ktoś ma to nie wie jaka to płeć i ten sam problem jest w sklepach, nie chce kupować w ciemno, bo nie chcę ich rozmnażać, a wolę dać dom takiej która go nie ma. Będę wdzięczna za pomoc.
6
Oddam koszatniczkę / Odp: [Warszawa] Oddam cztery 6-tygodniowe samice.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 10 Kwi, 2019, 20:56 »
Cóż, Arku. Mogłeś napisać to wcześniej, uniknąłbyś "złotych rad" na forum i na facebooku - bo widzę, że i tam się na nie wściekałeś ;)

Nie mam czasu dochodzić historii każdego zwierzęcia o którym czytam w internecie, poza dwoma forami moderuje dwie duże grupy, i 4 zwierzęce fanpage - serio, nawet gdybym chciała, to fizycznie doba ma za mało godzin aby to robić.
Komentuję to co napisałeś, opierając swój osąd na tym co napisałeś. Jeśli są to strzępki informacji - nie dziw się, że zostałeś tak odebrany. Jako administrator tego miejsca muszę jasno i stanowczo wypowiedzieć się na temat rozmnażania. I nie chodzi tu tylko o Ciebie, ale też o osoby które są laikami, przeczytają ogłoszenie, zobaczą, że ojciec może sobie biegać z 6-tygodniowymi córkami i doprowadzą do tragedii, bo przecież wcześniej nie było wzmianki o kastracji.
7
Oddam koszatniczkę / Odp: [Warszawa] Oddam cztery 6-tygodniowe samice.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Arek dnia 10 Kwi, 2019, 19:40 »
Rozumiem, że Twoja szklana kula powiedziała Ci też o tym, że ojciec na pewno na wybiegu biega poza naszą kontrolą i NA PEWNO nie jest wykastrowany?

Tak serio - zapewne masz sporą wiedzę. Ale wiedzę też trzeba umieć przekazywać tak aby się nie powodować irytacji u osoby do której tą wiedzę kierujesz. Zapewne lubisz też te zwierzęta. Spoko, ja też. W ogłoszeniu chodzi o to, żę chcę oddać młode koszatniczki, a nie, że szukam złotych rad i pouczeń. Oczywiście jako osoba martwiąca się losem koszatniczek zapewne jesteś uczulona na pseudohodowców i ludzi, którzy rozmnażają koszatniczki celem zysku. Z tym, że zanim każdego włożysz do jednego worka to może lepiej się najpierw zapytać?

No nie zapytałaś, ale odpowiem. Ogólnie trafiła nam się kinder niespodzianka z powodu nieprofesjonalnego sklepu zoologicznego. Zanim się zorientowaliśmy, że urodziły się dzieciaki i rozdzieliliśmy rodziców to samica w rui zdążyła zajść w kolejną ciąże. USG, podwójne dawki alizinu poronnego, kastracja samca żeby nie trzeba było go oddawać (tymbardziej, że jest drobny, spokojny i nie ma natury gwałciciela), kontrola czy dzieciaki się dobrze rozwijają. No ponad 500 zł na weterynarza poszło. Całej rodzinie poświecamy bardzo dużo czasu, wszyscy są dobrze karmieni, codzienne wybiegi pod kontrolą, dbanie o to, żeby dziewczynki miały kontakt z obydwoma rodzicami i żeby ojciec nie zdziczał na kawalerskim wygnaniu. Sporo artykułów przeczytanych no i ogólnie opieka na piątke z plusem. A na koniec tego wszystkiego po prostu chcemy żeby dziewczynki znalazły fajne domy.

A potem dostajemy tylko rady i pouczania od kogoś kto myśli, że wszystko wie, przejrzał całą sytuację na wylot a osoba do której kieruje te rady to półgłówek, który robi świadomą krzywdę zwierzętom.
8
Oddam koszatniczkę / Odp: [Warszawa] Oddam cztery 6-tygodniowe samice.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 10 Kwi, 2019, 17:53 »
Skoro nie celowo to przestań to robić i przestań puszczać na wybieg z ojcem, potomstwo zdatne do zapłodnienia.
Już to wystarczy do wyciągnięcia wniosków. Na forum nie popieramy rozmnażania i to się nigdy nie zmieni. Jeśli tego nie akceptujesz, poszukaj sobie innego miejsca do ogłaszania swoich pupili i nie psuj nerwów ludziom dla których te zwierzęta są ważne.
9
Oddam koszatniczkę / Odp: [Warszawa] Oddam cztery 6-tygodniowe samice.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Arek dnia 10 Kwi, 2019, 16:16 »
A w ogóle na jakiej podstawie założyłaś, że rozmnażam je celowo i nie radzę sobie z podstawowymi aspektami związanymi z wystąpieniem ciąży u koszatniczki?
10
Oddam koszatniczkę / Odp: [Warszawa] Oddam cztery 6-tygodniowe samice.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dream* dnia 10 Kwi, 2019, 11:55 »
Przykro mi, ale koszatniczek które szukają domu jest więcej niż ludzi którzy chcieliby adoptować te zwierzęta, jeśli dalej będziesz rozmnażał swoją parkę to ciągle będziesz miał problem z wydaniem młodych - chyba, że zaczniesz im szukać zbytu na terrarium.com.pl - tam chętnie je przyjmą i nikt nie będzie się przejmował, że mogą być już zaciążone przez własnego ojca ;)
Strony: [1] 2 3 4 5 ... 10